Aktualne Wyniki
Na dobry start
O tym się mówi
Zegar bije
Terminarze, tabele
Do Poczytania
Ratunek dla Górnika
Nareszcie gmina Wałbrzych dostrzegła piłkarzy na swoim terenie. Raczej z konieczności niż z miłości. Włodarze Wałbrzycha spostrzegli bowiem, że oto kończą - po wielu bólach - budowę stadionu za 50 milionów, na którym będzie grał zespół z szóstego szczebla ligowego! A przecież wystarczyło przekazać 1/10 budżetu budowy stadionu na Nowym Mieście - z gminnej puli, nie z dotacji rządowej - i teraz Górnik Wałbrzych grałby może nawet na trzecim poziomie zmagań (II liga)! Z takimi rywalami jak Tychy, Sosnowiec, Zielona Góra, Grudziądz, Stalowa Wola, Bielsko-Biała. Poziom godny 80-latka! Przykłady Grodziska Mazowieckiego i Siedlec pokazują, że można taki sukces osiągnąć w ciągu kilku lat. Zwłaszcza, że Górnik Wałbrzych (czy też Górnik Nowe Miasto) ma ku temu podstawy. Chociaż sam gra na tak niskim szczeblu, to jego wychowankowie grają w dużo lepszych i wyżej plasujących się drużynach. Na szczeblu I-III ligi wciąż grają Biel, Łasicki, Cielemęcki, Weirauch, Raciniewski, Żyra, Więcek. Dołożyć do tego grona Bronisławskiego, Lewandowskiego, Czornija, Radziemskiego, Korbę, Popowicza, Surmaja i mamy naprawdę solidny zespół na miarę II ligi, oparty na wychowankach. To jest solidna ligowa podstawa. A są następni. Przecież w obu Górnikach, grających w lidze okręgowej, jest 30 piłkarzy. Po sąsiedzku w Szczawnie, Jedlinie, Kamiennej Górze, Nowej Rudzie, Strzegomiu i Świdnicy jest kolejnych 30. Wałbrzyszan. Jest z czego zatem budować silnego ligowca. Bez pieniędzy się nie da tego zrobić. Przekonali się o tym prezydenci na przykładzie koszykówki. Kiedy włożono miliony od razu mamy ekstraklasę. Co prawda bez wychowanków, ale taki jest już współczesny sport. Można się na niego obrażać i grać w okręgówce. Można dofinansować klub i być na szczeblu centralnym. Dobrze, że wreszcie gmina dostrzegła piłkarzy. Inne dyscypliny miały swój dobry czas. Przed dekadą była to siatkówka (wygranie I ligi) i futbol kobiecy (brązowy medal MP). Potem był czas koszykówki. Teraz nadchodzi - wraz z nowym stadionem - czas piłki nożnej. Latem 2026 roku wygląda na to, że zaoszczędzone pieniądze na siatkarkach dostaną piłkarze i jeszcze gmina im dosypie. By za trzy latach być w II lidze. Wieczysta Kraków pokazała, że jest to możliwe jak się bardzo tego chce. A Wałbrzych chce, a przede wszystkim zasługuje na to, by mieć poziom centralny w futbolu. Do tego oparty na wychowankach. Po tylu latach cierpienia i pętania się po lokalnych boiskach czas na ligę z godnymi rywalami. Tymi świętującymi swoje znaczne jubileusze. Jak Górnik Wałbrzych!

