Górnik jak Real

Strona Główna » Koszykówka » Artykuły » Górnik jak Real

To porównanie drużyn jest mocno na wyrost, ale sytuacja obu klubów w play off ich rozgrywek jest bardzo podobna. Nie tak dawno, dosłownie przed dwoma tygodniami, Real Madryt grał ćwierćfinał Euroligi play off z Partizanem Belgrad. I Real przegrał dwa pierwsze mecze we własnej hali. I jechał na jeden-dwa mecze do bardzo gorącej od dopingu fanatycznych kibiców hali w Belgradzie. I wygrał tam dwa razy różnicą kilku punktów. To sprawiło, że doszło do piątego meczu. Real znowu był gospodarzem. Ale przegrywał przez trzy kwarty. Na początku IV kwarty przewaga Partizana wynosiła 11 punktów! A Real odwrócił rezultat i wygrał mecz kilkoma punktami. I zdobył awans do Final Four tych rozgrywek. Teraz po dwóch porażkach w finałach play off Suzuki 1. Ligi Górnik Trans.eu Zamek Książ przegrywa z rywalem 0:2. I przed nim jeden-dwa mecze w stolicy. Czy Górnik powtórzy wyczyn Madrytu? To jest możliwe, to teraz Dziki będą pod presją i mając cel tak blisko mogą nie wytrzymać stresu i presji swoich kibiców. Wałbrzyscy fani przeżywają, póki co, smutek i gorycz. W internecie padają różne opinie, od szukania winnych do podejrzeń o brak chęci awansu. Faktem jest, że te słabe mecze (w obu Górnik miał duże kłopoty w ofensywnie tylko 66 i 57 zdobytych punktów!, strasznie dużo faulował, a trenerzy niecierpliwie co rusz dokonywali zmian, jakby szukając optymalnego rozwiązania, czym jeszcze więcej chaosu wprowadzali w grę swoich podopiecznych) wypadły wałbrzyszanom w najgorszym momencie. Ale skoro kibice wszem i wobec ogłaszają, że "wiara jest w nas" to muszą wierzyć w Górnika. Podobnie jak zawodnicy i trenerzy. Sport nie takie rzeczy widział jak dwa zwycięstwa Górnika w Warszawie. Przed kilkunastu laty w podobnej sytuacji byli siatkarze Chełmca, przegrali decydujący (wówczas o spadku) play off u siebie dwa razy. I jechali do Legnicy. Tam wygrali i doprowadzili do piątego, zwycięskiego meczu pod Chełmcem. Wiara jest więc w nas nadal, bo dopóki piłka w grze to w sporcie wszystko jest możliwe. Nawet dwa weekendowe zwycięstwa Górnika w stolicy...