Realna ocena

Strona Główna » Koszykówka » Artykuły » Realna ocena

Bardzo realnie oceniają siłę swoich ekip trenerzy i działacze klubów męskich w bieżącym sezonie. Arkadiusz Chlebda obiecywał kibicom grę o awans. Na półmetku zmagań zasadniczych Górnik Trans.eu lideruje w tabeli. Jak rywale rozegrają jeszcze jedną kolejkę, w której wałbrzyszanie pauzują, to jego sytuacja nieco się zmieni. Może tracić do lidera 1-2 punkty. Wyniki I rundy pokazują jednak, że poziom czołówki jest do siebie mocno zbliżony. Nie ma zdecydowanego lidera, który byłby faworytem zmagań w I lidze. Z dzisiejszych wyników trudno jednak wyrokować co będzie za 3 miesiące, kiedy zacznie się play off. Nie wszyscy, tak jak ekipa Słupska sprzed roku, będzie takim hegemonem, że wystarczy formy nie tylko na play off, ale także na dobry start w ekstraklasie. Martwi jedynie fakt, że Górnik w I rundzie przegrał aż 4 razy. Przed rokiem pod tym względem było dużo lepiej. W całym zasadniczym sezonie Górnik zaliczył 5 porażek. Teraz musiałby wygrać wszystkie mecze rewanżowe, by ubiegłoroczny wynik poprawić. Nie jest to niemożliwe, chociaż wahania formy, tak jak w Łańcucie, zastanawiają i martwią. Stąd zdenerwowanie kibiców.

W dużo spokojniejszej atmosferze swój sezon rozgrywają siatkarze Chełmca. Trener Fabian Kurzawiński od razu deklarował, że celem sezonu jest pierwsza "4", chociaż to nie oznacza gry o awans. I ogrywanie wychowanków. To drugie wychodzi Chełmcowi nawet lepiej niż przypuszczał. I to z konieczności, bo zdrowotnie posypali się zawodnicy, którzy przyszli do Wałbrzycha. I grają w kratkę z powodu kontuzji. Gra więc młodzież, osiąga różne wyniki, ale celem jest dobry wynik w rozgrywkach młodzieżowych, ogrywanie młodych w lidze i solidne utrzymanie. Póki co, te trzy cele są spokojnie realizowane. Pamiętajmy jak długi czas Chełmiec nie mógł wygrzebać się z III i II ligi, na to trzeba było aż półtorej dekady na przełomie wieków (1998-2014). Teraz jest szansa na szybszy awans i do tego z własną wałbrzyską kadrą, która zostanie wychowana w naszym klubie. Taki jest obraz halowych gier zespołowych mężczyzn na progu trzeciej dekady XXI wieku.